środa, 6 marca 2019

Ajaks - Real 4:1, czyli porozmawiajmy o Ekstraklasie

Często słyszę, że Ekstraklasa ma słaby poziom i ściągamy do naszej ligi zawodników, którzy czasy świetności mają już dawno za sobą. W tym samym czasie mnóstwo utalentowanych zawodników myśli tylko o tym, żeby jak najszybciej wyjechać do jakiegoś zagranicznego  klubu. Jak już jakiś zawodnik z polskiej ligi dostanie się do zachodniego klubu, to idzie tam za "grosze". Skoro jesteśmy tacy słabi, to po co dalej w to brnąć? Postawmy na wychowanków i solidny skauting, tak jak Ajaks!

Mecz Ajaksu Amsterdam z Realem Madryt jest dla mnie czymś niesamowitym. Z jednej strony mamy drużynę ze ścisłej światowej czołówki, wartą miliony. Z drugiej, drużynę zbudowaną z wychowanków, z silnej europejskiej akademii. Kolega Waldek, który zna się na piłce :), przygotował mi zestawienie zawodników Ajaksu (dzięki), którzy zagrali w meczu z Realem. Okazuje się, że ośmiu z nich można śmiało nazwać wychowankami. Imponujące prawda? Zobaczcie:

Andre Onana – bramkarz z Kamerunu do Ajaksu trafił w wieku 19 lat
Noussair Mazraoui – obrońca Maroko – wychowanek Ajaksu
Joel Veltman – obrońca – wychowanek Ajaksu
Matthijs de Ligt – obrońca – wychowanek Ajaksu (do Ajaksu trafił w wieku 16 lat)
Daley Blind  - obrońca – wychowanek Ajaksu
Nicolas Tagliafico
Hakim Ziyech – do Ajaksu trafił w wieku 23 lat
Donny van de Beek – wychowanek Ajaksu
Lasse Schone –
Dani de Wit – wychowanek Ajaksu
Frenkie de Jong – do Ajaksu trafił w wieku 18 lat
David Neres – Brazylia – do Ajaksu trafił w wieku 20 lat
Kasper Dolberg – do Ajaksu trafił 18 lat
Duszan Tadić

Ktoś może powiedzieć: dobra, ale kilku z nich latem odejdzie do innych klubów. Ja na to: dobra, ale Ajaks nie kończy szkolenia i w kolejce do tej drużyny czekają inne diamenciki, a jak wejdą do drużyny, to na pewno będą grać. Patrząc na wczorajszy mecz nasuwa mi się pytanie: dlaczego w naszej Ekstraklasie nie może tak być? Dlaczego nie możemy postawić w naszej najwyższej lidze na wychowanków tak jak to robi Ajaks? Na chwilę obecną mamy tak, że trenerzy się po prostu boją i z czystej kalkulacji wolą postawić na doświadczonego obcokrajowca, niż juniora. Wszyscy wiemy jak jest, gdyby taki trener postawił na juniorów, a oni przegraliby kilka meczów pod rząd, to kto by stracił pracę?

Wyobraźmy sobie jednak, że nasza Ekstraklasa we współpracy z PZPN od przyszłego sezonu wprowadza nowe przepisy. W ich myśl, że w najwyższej klasie rozgrywkowej musi grać 70 procent juniorów, wychowanków, młodych zawodników, a zagraniczni najemnicy to maks trzech piłkarzy na zespół. Jaki efekt osiągniemy? Na początku w lidze może nieznacznie spadnie poziom, ale wychowankowie będą mieli okazję się ogrywać i podnosić swoją wartość. Jeśli i tak jest średnio, to po co w to brnąć? Zmieńmy coś. Powiedzie - co ten tata piłkarza wypisuje,brzmi to trochę jak fantastyka, ale szybko sobie przypomnijmy - jak wyglądają polskie kluby w europejskich pucharach?
Za jakie kwoty odchodzą z polskiej ligi zawodnicy, a za jakie są sprzedawani po pół roku grania na zachodzie? (Krzysztof Piątek).

Mam wrażenie, że kilka największych polskich akademii powoli idzie śladami Ajaksu, co mnie bardzo cieszy. Problemem, który moim zdaniem powinniśmy rozwiązać w polskiej piłce w najbliższych latach, jest obawa trenerów przed stratą pracy jeśli postawią na młodych zawodników. Skoro i tak jest średnio, to weźmy przykład z takiego Ajaksu. Skoro tam można, to dlaczego nie u nas?

[ŁO, tata piłkarza] fot. screen z Youtube

Prześlij komentarz

Wpisz szukane słowo i wciśnij Enter