piątek, 4 maja 2018

Testujemy sprzęt piłkarski! [Odcinek 1]

Część z Was już przeczytała na stronie taty piłkarza na Facebooku, że nawiązałem współpracę z bydgoskim oddziałem Decathlon`u, dzięki której będziemy mogli z młodym Okoniem testować sprzęt piłkarski. Jestem dumny, że dla tak poważnej firmy, jaką jest Decathlon, nasz blog wydał się ciekawym partnerem do stworzenia serii wspólnych artykułów. 

Nie będą to jednak "laurki". Postaram się rzetelnie przetestować piłkarski asortyment sklepu, który i tak regularnie odwiedzaliśmy. Dlaczego Decathlon? Bydgoski oddział zaimponował mi m.in. tym, że wspiera wiele wydarzeń piłkarskich dla dzieci, w kilku sami braliśmy udział. W pierwszym odcinku przetestowaliśmy z młodym trzy produkty: bramkę Classic Goal L KIPSTA, plandekę do trenowania celności oraz piłkę KIPSTA F900 FIFA Pro. Zaczynamy! :)

Bramka do piłki nożnej Classic Goal L KIPSTA


Jeśli zastanawiacie się, po co Wam rozkładana bramka, to już wyjaśniam - przydaje się! Kiedy? W weekend majowy lub inne wolne dni, kiedy dosłownie wszystkie okoliczne orliki są zamknięte, a sami wiecie, że czasami tak się zdarza. Zdarzyło się nam wielokrotnie, że jeździliśmy z młodym po osiedlu w poszukiwaniu otwartego lub wolnego orlika. Kiedyś nawet dojechaliśmy do pewnego stadionu, gdzie uprzejmy pan dozorca pozwolił nam chwilę pokopać na głównej murawie :D. W takich sytuacjach przydaje się rozkładana bramka np. Classic Goal L KIPSTA. Kiedy ją zobaczyłem pierwszy raz na stoisku piłkarskim w Decathlonie, wydała mi się nieco delikatna. Jej lekka konstrukcja sprawiała wrażenie, jakby po kilku strzałach miała pęknąć, albo się powyginać. Na szczęście mogliśmy pouderzać w nią bez obaw, do woli :) Nie pękła, ani się nie powyginała, a przyjęła kilkadziesiąt soczystych uderzeń moich, młodego i kilku innych osób. 

Montaż. Sprzęt odbieramy w jednym kartonie, w kształcie litery L. Opakowanie jest dość lekkie i łatwo je zmieścić w aucie, np. na tylnym siedzeniu. Bramka składa się z lekkich elementów, które w łatwy sposób łączymy ze sobą. Za pierwszym razem rozkładałem ją ok. 30 minut i na dodatek pomyliłem narożniki, co widać na zdjęciu ;), po kilku złożeniach i rozłożeniach, zszedłem do czasu 12 minut, wraz z zapięciem siatki. Wydaje mi się, że jest to całkiem niezły czas. Kiedy już opanujemy schemat bramki i sposób zapinania siatki, będziemy robili to całkiem sprawnie. Do podłoża mocujemy ją przy pomocy dołączonych "śledzi".
Zastosowanie. Jak już wspomniałem, bramka może posłużyć jako alternatywa w przypadku zamkniętych lub zajętych osiedlowych boisk lub jako bramka domowa - ogrodowa, świetnie pasuje także na działkę rekreacyjną - sprawdziliśmy. Dzięki swojej lekkiej konstrukcji, można ją łatwo przenosić. Może służyć jako bramka podczas treningów indywidualnych oraz w połączeniu z plandeką, o której napiszę poniżej, jako fajny gadżet do treningów celności strzałów. Jedyne minusy jakie dostrzegłem, to po pierwsze brak dołączonego futerału, w którym można by było przenosić rozłożoną bramkę oraz śledzie, które po kilkunastu mocniejszych strzałach trzeba ponownie wbijać w ziemię. Zdecydowanie jednak znalazłem więcej plusów niż minusów tego sprzętu. Jeśli tylko mamy możliwość ustawienia bramki na kawałku trawy, będziemy się dobrze bawić. Sprawdzona informacja. :)
Koszt: 349,99 zł.

Plandeka do bramki do piłki nożnej Classic i Basic goal 3x2m KIPSTA


Jeśli już mamy wspomnianą wyżej bramkę, powinniśmy także zaopatrzyć się w tę plandekę. Dobra zabawa dla dorosłych i dzieci gwarantowana. W pierwszym dniu testów bramki z plandeką, młody zaprosił kolegę na działkę i zagrali w "20 tysięcy". Zabawa polega na tym, że wygrywa ten, kto pierwszy ustrzeli daną liczbę. Naprawdę można sobie poprawić celność i wyrobić nawyk strzelania po oknach. Na filmiku zobaczycie, jak cieszy się tata piłkarza z pokazowego okienka ;) 

Montaż jest niezwykle prosty, wystarczy przypiąć plandekę przy pomocy rzepów do poprzeczki i słupków bramki. Trwa to na oko z 3 minuty. Zastosowanie. Jak wspomniałem wcześniej, sprzęt służy głównie do trenowania celności strzałów poprzez zabawę. 

Minusów nie znalazłem, jak młody słusznie zauważył, plandeka nie oderwała się nawet podczas mocnych, niecelnych strzałów. Zdecydowanie polecam.  
Koszt: 69,99 zł.

Piłka do piłki nożnej F900 FIFA Pro rozmiar 5 KIPSTA


Tę piłkę celowo zostawiłem na koniec testu, ponieważ BARDZO nas zaskoczyła. Do tej pory jeśli decydowaliśmy się na markę piłki KIPSTA, kupowaliśmy raczej budżetową za kilkanaście złotych, jako "jednorazówkę". Kiedy już tata piłkarza zrobił zdjęcia i młody Okoń mógł ją wreszcie kopnąć, zobaczyłem na jego twarzy pozytywne zaskoczenie. 

Ta piłka jest niesamowita! Jest lekka, ma fajną strukturę, dzięki której łatwiej się nią np. żongluje i jak zapewnia producent, przeznaczona jest dla osób, które opanowały już podstawy z piłką i szukają czegoś więcej. Na filmiku, który przygotowaliśmy widać, że mimo nierównej trawiastej nawierzchni, piłka klei się do nogi i nieźle się nią celuje. Podczas działkowego testu, młody z kolegą ustawiali sobie cztery piłki w kolejności od najgorszej do najfajniejszej i oddawali strzały. pierwsze dwie piłki to budżetówki, jako trzecią stawiali Nike CR7, a jako ostatnią, testowaną piłkę KIPSTA FIFA PRO. Po oddaniu nią kilku strzałów już wiedziałem dlaczego. Ma się wrażenie, że ta piłka słucha twoich myśli. Jest naprawdę warta polecenia. Zapytałem młodego o jej ocenę. Powiedział: - napisz tata, że to najlepsza z moich piłek.  
Koszt: 99,99 zł.

 Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z naszych testów bramki, plandeki i piłki :)


Tekst powstał we współpracy z bydgoskim oddziałem firmy Decathlon. Dziękuję panu Łukaszowi z działu piłkarskiego za udostępnienie sprzętu do testów.

[ŁO, tata piłkarza]

Publikowanie komentarza

Wpisz szukane słowo i wciśnij Enter