wtorek, 12 września 2017

Polska - Kazachstan, czyli niezapomniane chwile na Narodowym

Ten wyjazd wisiał w powietrzu już od kilku miesięcy. Młody przy każdej okazji oglądania naszej reprezentacji pytał mnie, czy obejrzymy kiedyś taki mecz na żywo. Nie ukrywam, że także chciałem zobaczyć naszych piłkarzy w obecnym składzie. Udało się. Odwiedziliśmy Warszawę i z trybun PGE Narodowego mogliśmy podziwiać grę Roberta Lewandowskiego, Kuby Błaszczykowskiego, Kamila Glika czy Michała Pazdana.

Nikomu chyba nie muszę opisywać atmosfery jaka panuje podczas śpiewania przez wielotysięczny tłum Mazurka Dąbrowskiego. To są chwile, w których w szczególny sposób czujemy dumę z naszej narodowości i z kraju, z którym związane są nasze losy. Piękna sprawa. Oprócz oczywistych, piłkarskich emocji, na młodym szczególne wrażenie wywarła fala, która od czasu do czasu wędrowała przez cały stadion. Widziałem, że bardzo mu się to podobało :)

Jak musi czuć się piłkarz, którego imię wykrzykuje cały stadion? To chyba marzenie każdego chłopca, który rozpoczyna przygodę z piłką nożną. Coś niesamowitego!

Wygrany mecz, kilka godzin spędzonych na rozmowach, na które w codziennym biegu nieraz brakuje czasu, wspaniała atmosfera na trybunach, piękne Biało-Czerwone barwy i poczucie, że uczestniczy się w czymś ważnym w piłkarskim świecie. Nawet korki, padający deszcz i ciągnąca się w nieskończoność droga powrotna, nie były w stanie zepsuć nam humorów :) Takie chwile pamięta się do końca życia. Być może dla kogoś to zwykły mecz, dla mnie to jednak coś więcej. To kolejna przygoda taty i małego piłkarza :)

 [ŁO, tata piłkarza]

Publikowanie komentarza

Wpisz szukane słowo i wciśnij Enter